Przez wiele lat ostro krytykowane polskie kino odnosi od dekady niemałe sukcesy. Pojawiało się przez ten czas wiele tytułów i postaci, które zdecydowanie podniosły poprzeczkę i sprawiły, że widzowie przychylniej patrzą na rodzime produkcje. Autorem jednych z najważniejszych dzieł nie tylko ostatniego dziesięciolecia, ale całej polskiej kinematografii, jest niewątpliwie reżyser i scenarzysta Wojciech Smarzowski, laureat wielu prestiżowych nagród, w tym kilku Orłów, przyznawanych na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Rozgłos przyniósł mu bestsellerowy komediodramat „Wesele” z 2004 roku. Dziś trudno wyobrazić sobie, czym byłoby polskie kino bez dzieł, takich jak „Róża” z Agatą Kuleszą i Marcinem Dorocińskim, „Dom Zły” z Arkadiuszem Jakubikiem i Kingą Preis, „Drogówka” z Jackiem Braciakiem i Bartłomiejem Topą czy „Pod Mocnym Aniołem”, w których główną rolę zagrał Robert Więckiewicz. Ogromnym sukcesem Smarzowskiego jest również jego ostatni film „Wołyń (2016), będący przejmującym dramatem wojennym, opowiadającym o ludobójstwie wołyńskim w czasach II wojny światowej.