Kino, czyli X Muza

to jedna z młodszych form rozrywki. I choć początki kinematografii nie były z dzisiejszej perspektywy zachwycające, to spora część widzów pokochała krótkie historie, które mogą do dziś podziwiać w kinie lub w domu. Jednak każdy widz ma w swoim „dorobku” jakiś film, którego nie chciałby ponownie oglądać. Co zatem przesądza o popularności niektórych dzieł, a skazuje na zapomnienie inne?

Scenariusz i reżyseria

Nie ma dobrego filmu bez scenariusza. Ciekawa historia, którą pokaże reżyser, musi być intrygująca i zapadać w pamięć. Kino amerykańskie, kojarzone głównie z Fabryką Snów w Hollywood, specjalizuje się w produkcji filmów ze szczęśliwymi zakończeniami, coś na wzór uwspółcześnionej bajki dla dzieci. Z kolei kinematografia rosyjska stawia na smutne historie, najczęściej wielowątkowe, które widzowie kochają ze względu na sposób ich prezentowania. W kontrze do wspomnianych produkcji pozostaje kinematografia hinduska, która każdego roku produkuje dziesiątki filmów. Bollywood specjalizuje się w filmach muzycznych, w których jest także sporo układów choreograficznych, natomiast sama historia nie musi być mocno absorbująca, bowiem widz oczekuje rozrywki, a w tym przypadku rozrywkę gwarantuje muzyka i taniec. Niemniej jednak każdy z wymienionych sposobów pokazywania wymyślonej najczęściej historii zależy od umiejętności reżyserskich, które zawsze daje się poprawić podczas montowania filmu.

Jak powstaje dobry scenariusz

Największe hity filmowe powstały tylko dlatego, że któryś z producentów zachwycił się historią pokazaną w scenariuszu. Warto pamiętać, że scenariusz, jaki trafia do producenta, będzie jeszcze wielokrotnie poprawiany i modyfikowany. Jedynie Sylvester Stallone powtarza, że jego scenariusz do filmu „Rambo” powstał w ciągu 24 godzin. Większość scenarzystów na pokazanie historii potrzebuje dużo więcej czasu, a niejednokrotnie zmiany w scenariuszu dokonywane są także na etapie kręcenia filmu. Tak się stało z kultowym filmem „Pretty woman”, który początkowo miał się zakończyć sceną rozstania w hotelu. Wiele hitów kinowych powstało tylko dlatego, że wcześniej ktoś napisał bestsellerową powieść. Tu warto wymienić choćby serię o Harrym Potterze czy o Bridget Jones, których nikt by nie sfilmował, gdyby nie popularność powieści.

Reżyser czy producent

Realizacja filmu w Polsce różni się znacząco do realizacji filmu w Stanach Zjednoczonych. W Polsce ostateczne słowo w wielu kwestiach należy do reżysera, podczas gdy w wielu projektach filmowych realizowanych w USA reżyser jest jedynie kolejną osobą zatrudnioną do realizacji filmu. Oczywiście reżyser może być również producentem i wówczas zakres jego odpowiedzialności się zwiększa, niemniej jednak rozbudowany system produkcji filmowej w USA to gwarancja powodzenia każdego filmowego przedsięwzięcia. Przy wielu projektach ważna była osoba reżysera, często również mówi się o reżyserach kultowych, którzy tak mocno są identyfikowani z wybranymi filmami, że trudno w ogóle wspominać o tym, że ktoś inny miał reżyserować dane dzieło. Czy np. „Lista Schindlera” zdobyłaby tyle nagród filmowych, gdyby za reżyserię odpowiadał Roman Polański, jak pierwotnie zakładał producent, a nie Steven Spielberg, który ostatecznie zajął się nie tylko produkcją, ale i reżyserią filmu?

Aktorzy i celebryci

Gdy już mamy dobry scenariusz, wybitnego reżysera i pieniądze, aby zrealizować film, warto zadbać o odpowiednią obsadę, aby film się „sprzedał”, czyli mówiąc po ludzku: aby widzowie chcieli go obejrzeć. Od doboru aktorów może sporo zależeć, ale jednocześnie powtarzające się nazwiska aktorów, którzy przewijają się choćby przez polskie produkcje, może świadczyć o ich „sezonowej” popularności. W niektórych filmach obsada zmienia się nieznacznie, ale wynika to z zaufania do osoby reżysera. Tak się stało w przypadku kolejnych części „Pitbulla”, wyreżyserowanych przez Patryka Vegę. Aktorzy, którzy z powodów oczywistych pojawili się w kolejnych częściach filmu, dali się także namówić do wystąpienia w kolejnych projektach filmowych, wyreżyserowanych przez Vegę.